niedziela, 8 sierpnia 2010
piątek, 30 lipca 2010
..jesienna melancholia..
Dopada mnie jesienna melancholia :(
Dołuje się słuchając smutnych
piosenek, które teraz tak bardzo dobijają...
Lubię to robić choć wiem że to głupie...
Z przykrością przyznaję, iż
Zaczynam odczuwać nienawiść do mnie,
Wypływającą od osób na których mi zależy...
Czasem nieświadomie lub może z pełną świadomością
rowokuje kłótnie z bliskimi mi ludźmi...
Mam powody?
Jeśli argumentem przemawiającym za TAK,
może być fakt, że mam żal do osób które mnie zaczynają ''olewać''
To mam powody by się złościć...
Wmawiam sobie, że nikt nie chce już mnie znać,
że ludzie mają mnie dość...
Nie wiem ile jest w tym prawdy...
Może to tylko moje urojenia..
Wraz z jesienią wdarł się we mnie pesymizm...
Nie wiem czy dam rade go unicestwić...
I nie wiem też czy ktoś może mi w tym pomóc :(
..PRZYKRO...
Dopada mnie jesienna melancholia :(
Dołuje się słuchając smutnych
piosenek, które teraz tak bardzo dobijają...
Lubię to robić choć wiem że to głupie...
Z przykrością przyznaję, iż
Zaczynam odczuwać nienawiść do mnie,
Wypływającą od osób na których mi zależy...
Czasem nieświadomie lub może z pełną świadomością
rowokuje kłótnie z bliskimi mi ludźmi...
Mam powody?
Jeśli argumentem przemawiającym za TAK,
może być fakt, że mam żal do osób które mnie zaczynają ''olewać''
To mam powody by się złościć...
Wmawiam sobie, że nikt nie chce już mnie znać,
że ludzie mają mnie dość...
Nie wiem ile jest w tym prawdy...
Może to tylko moje urojenia..
Wraz z jesienią wdarł się we mnie pesymizm...
Nie wiem czy dam rade go unicestwić...
I nie wiem też czy ktoś może mi w tym pomóc :(
..PRZYKRO...
piątek, 23 lipca 2010
Nikły płomień świecy mojego życia
Nikły promień świecy mojego życia
Powoli gaśnie jak ogień w ulewnym deszczu
Żadna z iskier nadziei wewnątrz
Żadna z gwiazd świecących na mym niebie
Na podciętych skrzydłach nie wzniosę się wysoko
Kolejna noc, kolejna śmierć
Zimny wiatr chłodzi jak lód
Pozwolę mu zgasić światło
Bym mogła pogrążyć się w mroku
Nie przetrwam kolejnej nocy
Nie wytrzymam tego dłużej
Pożądanie światła płynie przez moje palce
Jak krew z moich ramion
Wosk czarnej świecy topi mnie
Nikły promień świecy mojego życia
Powoli gaśnie jak ogień w ulewnym deszczu
Żadna z iskier nadziei wewnątrz
Żadna z gwiazd świecących na mym niebie
Na podciętych skrzydłach nie wzniosę się wysoko
Kolejna noc, kolejna śmierć
Zimny wiatr chłodzi jak lód
Pozwolę mu zgasić światło
Bym mogła pogrążyć się w mroku
Nie przetrwam kolejnej nocy
Nie wytrzymam tego dłużej
Pożądanie światła płynie przez moje palce
Jak krew z moich ramion
Wosk czarnej świecy topi mnie
wtorek, 13 lipca 2010
niedziela, 11 lipca 2010
niedziela, 4 lipca 2010
Dziękuję:)
Credo przyjaźni
Wierzę w ciebie, przyjacielu.
Wierzę w twój uśmiech
- otwarte okno twojego istnienia.
Wierzę w twoje spojrzenie
- odbicie twojej uczciwości.
Wierzę w twoje łzy
- znak obecności w smutkach i radościach.
Wierzę w twoją dłoń
- zawsze wyciągniętą, by dawać i otrzymywać.
Wierzę w twój uścisk
- szczere przyjęcie twojego serca.
Wierzę w twoje słowo
- wyraz tego co kochasz i czego oczekujesz.
Wierzę w ciebie przyjacielu,
tak po prostu w wymowę ciszy
Wszystko z czasem się zmienia:)))
Jeśli wiara czyni cuda trzeba w Nią wierzć:)
Wierzę w ciebie, przyjacielu.
Wierzę w twój uśmiech
- otwarte okno twojego istnienia.
Wierzę w twoje spojrzenie
- odbicie twojej uczciwości.
Wierzę w twoje łzy
- znak obecności w smutkach i radościach.
Wierzę w twoją dłoń
- zawsze wyciągniętą, by dawać i otrzymywać.
Wierzę w twój uścisk
- szczere przyjęcie twojego serca.
Wierzę w twoje słowo
- wyraz tego co kochasz i czego oczekujesz.
Wierzę w ciebie przyjacielu,
tak po prostu w wymowę ciszy
Wszystko z czasem się zmienia:)))
Jeśli wiara czyni cuda trzeba w Nią wierzć:)
piątek, 21 maja 2010
środa, 12 maja 2010
wtorek, 11 maja 2010
niedziela, 9 maja 2010
Wolna od uczuć...
Być wolną jak ptak,
Pofrunąć tam, gdzie jest szczęście,
Uwolnić się od smutków,
Od żalów, które dręczą...
Niech dusza pofrunie daleko,
Mimo, że ciało musi tutaj być,
Niech życie staje się lżejsze,
Choć tylko w snach...
Wiele krzywd, wiele przykrości,
Gorzkich słów, mało zrozumienia...
To, to co można otrzymać,
Będąc otwartym i pozbawionym zła...
Kolejne przykrości zmieniają,
Tak jak liście opadają z drzew,
Aż w końcu stajemy się drzewem bez liści,
Bo uczucia odeszły ostatnim razem...
Być wolną jak ptak,
Pofrunąć tam, gdzie jest szczęście,
Uwolnić się od smutków,
Od żalów, które dręczą...
Niech dusza pofrunie daleko,
Mimo, że ciało musi tutaj być,
Niech życie staje się lżejsze,
Choć tylko w snach...
Wiele krzywd, wiele przykrości,
Gorzkich słów, mało zrozumienia...
To, to co można otrzymać,
Będąc otwartym i pozbawionym zła...
Kolejne przykrości zmieniają,
Tak jak liście opadają z drzew,
Aż w końcu stajemy się drzewem bez liści,
Bo uczucia odeszły ostatnim razem...
sobota, 8 maja 2010
Przez Niego:(
Płakałam w samotności,
chcąc zapomnieć o miłości.
Patrzyłam na jego zdjęcie,
które podarował mi w prezencie.
Kto by pomyślał, że jestem smutna?
Jak zawsze chodziłam z uśmiechem na ustach.
Czasami żyć już się nie chciało,
Tak bardzo go brakowało.
Nie widziałam go długo,
choć nie mieszkał daleko.
Może właśnie to nasilało mą tęsknotę.
Czasami gdy byłam w domu sama,
chodziłam jak obłąkana.
Zapłakana, rozczochrana, zamyślona.
Takim człowiekiem przez niego stałam się ...
Ale to było dawno, teraz jest trochę inaczej...
Teraz nie płacze po kątach,
nie zapominam o miłości,
nie szukam jej na siłę.
Nie mam jego zdjęć, a
przepraszam jedno mam.
(Ja tam ładnie wyszłam).
Powoli nabieram chęci
do Życia, ale po woli.
Boli to co zrobił...te opisy na forach...
porażka, wstydziłam się wyjść na miasto...
widziałam ludzi wzrok na sobie...:((
Kilka razy Go widziałam nawet z nim gadałam...
Widząc Go pierwszy raz po rozstaniu serce zabolało...
Wróciłam do domu i wypłakałam się w poduszkę...
Przeszło...Minęło...chyba. Wiem, że przegiął, zranił,
przegrał, zniszczył wszystko co było, zniszczył mnie.
Ale czy to przekreśla nasze wspólne 2 lata?
Nienawidzę Go za to i na pewno z Nim nie będę, ale czy
mam go skreślić jako człowieka?
Teraz staram się wychodzić do ludzi, spotykać się z nimi,
już nie płaczę, tylko częściej się śmieje...:)))
wszystko to zawdzięczam kilku osobom...
*Siostrze - dzięki:)
*Mamie - dzięki za wszystko
*Stelli - dzięki
chcąc zapomnieć o miłości.
Patrzyłam na jego zdjęcie,
które podarował mi w prezencie.
Kto by pomyślał, że jestem smutna?
Jak zawsze chodziłam z uśmiechem na ustach.
Czasami żyć już się nie chciało,
Tak bardzo go brakowało.
Nie widziałam go długo,
choć nie mieszkał daleko.
Może właśnie to nasilało mą tęsknotę.
Czasami gdy byłam w domu sama,
chodziłam jak obłąkana.
Zapłakana, rozczochrana, zamyślona.
Takim człowiekiem przez niego stałam się ...
Ale to było dawno, teraz jest trochę inaczej...
Teraz nie płacze po kątach,
nie zapominam o miłości,
nie szukam jej na siłę.
Nie mam jego zdjęć, a
przepraszam jedno mam.
(Ja tam ładnie wyszłam).
Powoli nabieram chęci
do Życia, ale po woli.
Boli to co zrobił...te opisy na forach...
porażka, wstydziłam się wyjść na miasto...
widziałam ludzi wzrok na sobie...:((
Kilka razy Go widziałam nawet z nim gadałam...
Widząc Go pierwszy raz po rozstaniu serce zabolało...
Wróciłam do domu i wypłakałam się w poduszkę...
Przeszło...Minęło...chyba. Wiem, że przegiął, zranił,
przegrał, zniszczył wszystko co było, zniszczył mnie.
Ale czy to przekreśla nasze wspólne 2 lata?
Nienawidzę Go za to i na pewno z Nim nie będę, ale czy
mam go skreślić jako człowieka?
Teraz staram się wychodzić do ludzi, spotykać się z nimi,
już nie płaczę, tylko częściej się śmieje...:)))
wszystko to zawdzięczam kilku osobom...
*Siostrze - dzięki:)
*Mamie - dzięki za wszystko
*Stelli - dzięki
sobota, 10 kwietnia 2010
Zmiany:)
Mam nadzieję, że te zmiany to tylko na lepsze:)))
Musisz żyć z dnia na dzień,
brać z życia ile ci daje.
Nie myśleć co będzie jutro,
tylko i aż tyle ci pozostaje.
Tak wielu ludzi cię kocha,
wszyscy mówią nie martw się.
Jesteś jeszcze bardzo młody,
nigdy nie załamuj się.
Pamiętaj, że są przy tobie,
ci którym na tobie zależy.
I właśnie kiedy jest źle,
możesz w ich szczerość uwierzyć.
Wszyscy mi tak mówią, to czas tak zacząć robić:)
Zapomnieć o przeszłości, nie odwracać się do tyłu za siebie:)
Musisz żyć z dnia na dzień,
brać z życia ile ci daje.
Nie myśleć co będzie jutro,
tylko i aż tyle ci pozostaje.
Tak wielu ludzi cię kocha,
wszyscy mówią nie martw się.
Jesteś jeszcze bardzo młody,
nigdy nie załamuj się.
Pamiętaj, że są przy tobie,
ci którym na tobie zależy.
I właśnie kiedy jest źle,
możesz w ich szczerość uwierzyć.
Wszyscy mi tak mówią, to czas tak zacząć robić:)
Zapomnieć o przeszłości, nie odwracać się do tyłu za siebie:)
piątek, 9 kwietnia 2010
Nowe życie:)
To mój pierwszy post:)
Mam nadzieję, że nie ostatni...:))
Siedzę w domu, za oknem fajna pogoda...Wiosenna troszkę. W końcu wiosnę mamy:)
Czekam jak mamcia da mi znać kiedy mam przyjść jej pomóc zamknąć sklep, potem będę czekać jak Stella da mi znać i pójdziemy na spacer jak co dzień. Potem chwilkę na FarmWill i tych innych moich zabawach:) Po czym może telefon do Blinków moich... :)
Od nośnie zamykania sklepu, co nie którzy wiedzą o co chodzi...:(( Już jestem do tego przyzwyczajona. Boli to wszystko co się dzieję, ale co ja mogę poradzić? Starałam się to zrozumieć, pojąć i nie potrafię. Mimo to jakoś sobie trzeba dać radę, żyć...:(
Mam nadzieję, że nie ostatni...:))
Siedzę w domu, za oknem fajna pogoda...Wiosenna troszkę. W końcu wiosnę mamy:)
Czekam jak mamcia da mi znać kiedy mam przyjść jej pomóc zamknąć sklep, potem będę czekać jak Stella da mi znać i pójdziemy na spacer jak co dzień. Potem chwilkę na FarmWill i tych innych moich zabawach:) Po czym może telefon do Blinków moich... :)
Od nośnie zamykania sklepu, co nie którzy wiedzą o co chodzi...:(( Już jestem do tego przyzwyczajona. Boli to wszystko co się dzieję, ale co ja mogę poradzić? Starałam się to zrozumieć, pojąć i nie potrafię. Mimo to jakoś sobie trzeba dać radę, żyć...:(
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)