..jesienna melancholia..
Dopada mnie jesienna melancholia :(
Dołuje się słuchając smutnych
piosenek, które teraz tak bardzo dobijają...
Lubię to robić choć wiem że to głupie...
Z przykrością przyznaję, iż
Zaczynam odczuwać nienawiść do mnie,
Wypływającą od osób na których mi zależy...
Czasem nieświadomie lub może z pełną świadomością
rowokuje kłótnie z bliskimi mi ludźmi...
Mam powody?
Jeśli argumentem przemawiającym za TAK,
może być fakt, że mam żal do osób które mnie zaczynają ''olewać''
To mam powody by się złościć...
Wmawiam sobie, że nikt nie chce już mnie znać,
że ludzie mają mnie dość...
Nie wiem ile jest w tym prawdy...
Może to tylko moje urojenia..
Wraz z jesienią wdarł się we mnie pesymizm...
Nie wiem czy dam rade go unicestwić...
I nie wiem też czy ktoś może mi w tym pomóc :(
..PRZYKRO...
piątek, 30 lipca 2010
piątek, 23 lipca 2010
Nikły płomień świecy mojego życia
Nikły promień świecy mojego życia
Powoli gaśnie jak ogień w ulewnym deszczu
Żadna z iskier nadziei wewnątrz
Żadna z gwiazd świecących na mym niebie
Na podciętych skrzydłach nie wzniosę się wysoko
Kolejna noc, kolejna śmierć
Zimny wiatr chłodzi jak lód
Pozwolę mu zgasić światło
Bym mogła pogrążyć się w mroku
Nie przetrwam kolejnej nocy
Nie wytrzymam tego dłużej
Pożądanie światła płynie przez moje palce
Jak krew z moich ramion
Wosk czarnej świecy topi mnie
Nikły promień świecy mojego życia
Powoli gaśnie jak ogień w ulewnym deszczu
Żadna z iskier nadziei wewnątrz
Żadna z gwiazd świecących na mym niebie
Na podciętych skrzydłach nie wzniosę się wysoko
Kolejna noc, kolejna śmierć
Zimny wiatr chłodzi jak lód
Pozwolę mu zgasić światło
Bym mogła pogrążyć się w mroku
Nie przetrwam kolejnej nocy
Nie wytrzymam tego dłużej
Pożądanie światła płynie przez moje palce
Jak krew z moich ramion
Wosk czarnej świecy topi mnie
wtorek, 13 lipca 2010
niedziela, 11 lipca 2010
niedziela, 4 lipca 2010
Dziękuję:)
Credo przyjaźni
Wierzę w ciebie, przyjacielu.
Wierzę w twój uśmiech
- otwarte okno twojego istnienia.
Wierzę w twoje spojrzenie
- odbicie twojej uczciwości.
Wierzę w twoje łzy
- znak obecności w smutkach i radościach.
Wierzę w twoją dłoń
- zawsze wyciągniętą, by dawać i otrzymywać.
Wierzę w twój uścisk
- szczere przyjęcie twojego serca.
Wierzę w twoje słowo
- wyraz tego co kochasz i czego oczekujesz.
Wierzę w ciebie przyjacielu,
tak po prostu w wymowę ciszy
Wszystko z czasem się zmienia:)))
Jeśli wiara czyni cuda trzeba w Nią wierzć:)
Wierzę w ciebie, przyjacielu.
Wierzę w twój uśmiech
- otwarte okno twojego istnienia.
Wierzę w twoje spojrzenie
- odbicie twojej uczciwości.
Wierzę w twoje łzy
- znak obecności w smutkach i radościach.
Wierzę w twoją dłoń
- zawsze wyciągniętą, by dawać i otrzymywać.
Wierzę w twój uścisk
- szczere przyjęcie twojego serca.
Wierzę w twoje słowo
- wyraz tego co kochasz i czego oczekujesz.
Wierzę w ciebie przyjacielu,
tak po prostu w wymowę ciszy
Wszystko z czasem się zmienia:)))
Jeśli wiara czyni cuda trzeba w Nią wierzć:)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)